Icons made by Dave Gandy from www.flaticon.com

KOLAŻ POETYCKI

Poezja odchodzi do lamusa. Takie mam wrażenie. Dzisiaj wiersz żyje głównie w przestrzeni szkolnej – lekcja języka polskiego, egzamin … I to byłoby na tyle. Ludzka wyobraźnia częściej znajduje swoje ujście na listach przebojów, w Oskarowych filmach, czasem w teatrze. W telewizji króluje wszechobecny kabaret. Wiersz zszedł do podziemia. Nie zawsze bawi, częściej zmusza do refleksji, a przede wszystkim wymaga umiejętności słuchania. Kto jeszcze potrafi słuchać :). Jednak człowieka będzie tyle na Ziemi, ile ma w sobie poezji. Może nie jest na pierwszych stronach gazet, w telewizyjnych wiadomościach mówi się o Niej najczęściej a propos „śmierci znanego nazwiska”, na pewno nie króluje w Internecie. Mimo to towarzyszy nam na co dzień. Nie jesteśmy Jej świadomi, choć oddychamy Nią jak powietrzem – przecież targają nami różne uczucia, które są kwintesencją człowieczeństwa. Ile to razy nasze słowa, najczęściej nieświadomie, układają się w metafory uczuć. W ramach Warsztatów Literackich próbujemy uchwycić choćby ich cząstkę. I choć czasem metafora nie domaga, to jej autentyczność wystarcza, aby mógł pochylić się nad nią uważny Czytelnik. Od kilku lat wiersze układane są w Poetycki Kolaż na Półpiętrze. Teraz czas na jego pierwszą odsłonę właśnie Tutaj.

Marek Jóźwiak

 

CZŁOWIEK WŚRÓD KWIATÓW                                                             

Ciemność staje się rażąca,                                                                      

Tak gorąca, że aż zwierzęta                                                                    …

i rośliny

ze snu zimowego przebudziła.

Tańcząc wśród kwiatów,

Proch na wietrze się unosi.

Dyryguje Ziemią.

 

Honorata Łakomska, kl. III gimnazjum

 

WIDOK Z OKNA

Otwieram senne oczy, spoglądam wolno wokół,

już świt, już koniec nocy, zmysły chcą chłonąć magię widoku

Podchodzę więc do okna, ach cudna, złota jesień,

czerwone liście dębu leciutko drżą na drzewie.

Splątane bluszczem wino lśni swym burgundem w słońcu,

czeka, aż ktoś od brzemienia owocu uwolni je w końcu.

Patrzę, spragniona piękna i widzę jego bezkres,

wesoły promień słońca muska coraz więcej …

Dumny nutkajski cyprys góruje nad rabatą,

piękny, wiecznie zielony, czy zima, czy lato.

Niesforne dwa kocięta już baraszkują w trawie,

małe i cętkowane oddają się zabawie.

Błękit nieba otula obłok powoli sunący,

słoneczny promień czule ogrzewa rosę lśniącą.

Widzę dzisiaj mój ogród, ten sam, co zawsze rano,

blaskiem jesieni skąpany, a króluje w nim radość.

 

Karolina Ryker, kl. III gimnazjum

 

ALE

Światło …

Wstaję, patrzę …

To znowu to drzewo, sklep, chodnik …

Ale …

Patrzę dalej …

Zamglonym wzrokiem widzę śmiech dziecka, radość kobiety …

Ale …

Widzę coś jeszcze …

Smutek?

Tak. Widzę go już wyraźnie

To ten ktoś ma go na twarzy

Niesie ze sobą worek nieszczęść

Ale …

Dlaczego nikt tego nie widzi? Dlaczego?

Podchodzę

I patrzę

To ja? A może ty?

Budzę się

Podchodzę do okna …

Nic …

Nie ma nikogo …

Czy to nicość?

Nie, to w sercu pustka …

 

Natalia Kulczyńska, kl. III gimnazjum

 

***

Zegar, czas

gonić nas chce

od punktu do punktu prowadzi,

aż ściana się burzy,

od jego tykania, 

już ręce opierają się, 

jego wołaniu –

„Chodź, bo to już nie ten czas,

na opóźnianie”.

A ty idziesz i słuchasz.

Cisza?

Czyżby nasz zegar zamknął się na wieki?

 

Martyna Konobrocka, kl. II gimnazjum

 

***

Na początku była cisza

Później pojawiło sie szczęście

Z niego powstał człowiek

I zaczęło się cierpienie

 

Bogusia Gręda, kl. III gimnazjum

 

               ***

         NieBabami

   Baba tańczy z babami

     Między niebami

 

Kurt Sulej , kl. III gimnazjum

 

***

Szczęśliwy ten, co już ją złapał,

na wietrze połyskującą w oddali.

Lecz gdy chwycisz za mocno,

kruszy się i łamie.

Jeśli cierpliwie czekasz, 

ona zostaje i działa.

 

Skrada się

i czeka, 

by wyskoczyć w najmniej !!!

odpowiednim momencie.

 

Bo w końcu nie czyta ci w myślach

tylko stara się

je odgadnąć.

By dać ci jak najwięcej tego,

czego pragniesz.

 

Martyna Konobrocka, kl. II gimnazjum

 

***

Szczęście to soczysta Miłość,

Miłość to czekolada … czasem słodka,

czasem gorzka.

Czekolada to narzędzie łączące ludzi.

Przyjaźń to karmel z czekoladą,

Nienawiść to gorzka przyjaźń gofra ze szpinakiem.

 

Kurt Sulej, kl. III gimnazjum

 

POCZEKAJ WIECZNOŚĆ

Westchnij leciutko, a runą mury,
Odetchnij głęboko – unieś się do chmur,
Obserwuj ludzi i cały świat,
Zatrzymaj czas i czekaj.

Marysia Kwiatkowska, kl. 6

 

POLSKA

Polsko tyś jak czerwone rowery
które jadą szybko obok białych elewacji
tyś jak biały śnieg splamiony krwią

Polsko tyś jest jak wolność
co ucieka tak szybko i zwinnie
jak jaszczurka na maślance

Polsko o Polsko czemu uciekłaś
tak szybko jak gepard w paski
i na tak długo jak ptak
który je bułkę z margaryną szynką i ogórkami
popijając colą z biedronki

Kuba Brzęk, kl. 6

 

***

Między niebem a ziemią
stoi człowiek,
ze swoimi myślami,
opętany samotnością,
myśląc wciąż,
szukając cienia,
kawałka ukojenia …

Kurt Sulej, kl. III gimnazjum

 

***

Klaśnij w ręce …
A one cię zabolą

Mateusz Gorstka, kl.6

 

STWORZENIE ŚWIATA

Z okna było widać jak dywan trawy pokrywa ziemię,

jak czarna pustka staje się niebieska, jakby ktoś pomalował ją farbami.

Na trawie zaczynają rosnąć drzewa, a na nich liście.

Zza drzewa wychodzą zwierzęta.

Nagle zaświeciło słońce,

jakby ktoś przykręcił nagle żarówkę na niebie.

Zaczęło być pięknie.

 

Ala Brandt, kl. 6

 

***

skok strzał

skok          strzał

skok                   strzał blok

skok          siatka         blok

skok          siatka         blok

skok          siatka         blok

skok          siatka         blok

skok          siatka         blok

 

aut

 

Piotrek Widuchowski, kl. 5

 

ŻYWOT JABŁUSZKA POCZCIWEGO

Jabłko, biało-czarne, więc szare,

gdy ludzie wybierają najczerwieńsze,

ono leży spokojnie,

nienarażone na śmierć między zębami.

 

Marysia Kwiatkowska, kl. 6

 

***

Jakże pięknym jest sitko, oczkami mruga i przecedza czas.

Codziennie przelewa wodospady łez,

Oddziela rzecz ulotną od stałej

Aż się jego rączka ugina

Od ciężaru jedzenia.

A jednak ono się wcale nie skarży,

Jedynie mruga dzięsiątkami oczek.

 

Mikołaj Czarnota, kl. 6

 

***

Tęsknota jak powolna śmierć,

Zabija cicho i skutecznie

Za kurtyną wspomnień …

 

Natalia Kulczyńska, kl. III gimnazjum

 

PERSPEKTYWA

Siedząc w obłokach

Myślę o świecie

W palcach obracam wspomnień tysiące

Siedzę i myślę

O czarnej ziemi, która owoców wydała tysiące,

O drzewach i ptakach

Na tle niebieskiego płótna,

Jakby pędzlem malarza z kunsztem uwiecznionych

O rwących potokach  i drobnych strumieniach …

Szkoda tylko, iż wrócić nie zdołam

Bo oczy moje pod ziemią zamknięte już dawno …

A więc siedzę i patrzę …

 

Natalia Kulczyńska, kl. III gimnazjum

 

***

jedni walczą z demonami

mieszkającymi w ich głowach

ale królami tego życia są ci

którzy z nimi tańczą

 

Wojtek Bronicki, kl. III gimnazjum

 

SAMOTNOŚĆ

Każdy zna to uczucie.

Człowieka przykrywa płachta ciemności.

Rośnie uczucie pustki.

Lecz nawet w ciemności można znaleźć światło.

Gdy już je masz, zjawia się nieodłączny towarzysz.

On cię nie opuści. Cień.

 

Kamil Magda, kl. III gimnazjum

 

BABEL

Znowu szukamy drogi do szczęścia.

Chcemy wznieść coś wielkiego …

Zgubiliśmy wspólny język.

Wszystko runęło.

 

Kamil Magda, kl. III gimnazjum

 

ŚCIANY

Patrzę wokół siebie.

Widzę ściany.

Próbuję znaleźć wyjście.

Tylko ściany.

Szukam promyka nadziei.

Ciemne ściany.

Tkwię uwięziony w ścianach wyobraźni.

 

Kamil Magda, kl. III gimnazjum

 

GABINET LUSTER

W gabinecie luster

widzę tylko jednego człowieka.

Dostrzegam setki twarzy.

 

Kamil Magda, kl. III gimnazjum